O autorze
Minister pracy i polityki społecznej, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, lekarz. Piszę o tym, co ważne dla rodzin, seniorów, pracowników i pracodawców. Piszę, bo zajmuję się Waszymi sprawami i chcę poznać Wasze zdanie.

Zapraszam również na mój profil na twitterze, facebooku, na stronę internetową, oraz do zapisania się na listę mailingową.

Nowy początek dialogu

Na początku roku trwały trudne rozmowy z górnikami na Śląsku. Porozumienie wisiało na włosku, w każdej chwili negocjacje mogły być zerwane. Dla Śląska oznaczałoby to poważny kryzys, łącznie z likwidacją setek miejsc pracy. Dalsze losy wielu rodzin zależały od tego, czy uda nam się porozumieć.

Udało się, wspólnie ze związkowcami i przedstawicielami pracodawcy znaleźliśmy najlepsze rozwiązanie w tamtej, niełatwej sytuacji. Nie byłoby to jednak możliwe bez woli dialogu wszystkich stron.



Ta sama wola dialogu legła u podstaw nowej ustawy o dialogu społecznym. Przez wiele miesięcy pracowali nad nią najpierw związkowcy z pracodawcami, a w ostatnich tygodniach, już z udziałem rządu, udało się osiągnąć porozumienie w najważniejszych kwestiach. Pod projektem podpisali się przedstawiciele wszystkich reprezentacyjnych organizacji pracowników 
i pracodawców. Dzisiaj przyjął go rząd.

AKTUALIZACJA: 3 sierpnia ustawę powołującą Radę Dialogu Społecznego podpisał Prezydent RP Bronisław Komorowski.

Projekt zakłada, że miejsce Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych zajmie nowa Rada Dialogu Społecznego. Zasiadający w niej przedstawiciele pracowników i pracodawców, oprócz możliwości opiniowania projektów ustaw i rozporządzeń, będą także mogli przedstawiać rządowi wspólnie uzgodnione propozycje. Zyskują również możliwość wnioskowania do rządu o przeprowadzenie wysłuchania publicznego oraz do Sądu Najwyższego o wykładnię przepisów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Członkowie Rady powoływani będą przez prezydenta, a jej kierownictwo będzie rotacyjne – naprzemiennie przedstawiciele strony pracowników, pracodawców i rządu. Kadencja każdego przewodniczącego potrwa rok. Obsługę techniczną, organizacyjną oraz ekspercką Rady zapewni nowo powołane Biuro Rady Dialogu Społecznego. Każdego roku Rada przedstawi sprawozdanie ze swojej działalności Sejmowi.



Rada Dialogu Społecznego to dla mnie zapowiedź, że kończymy z ulicznymi manifestacjami, ze strajkami i wybieramy szukanie kompromisu przy stole negocjacyjnym. To właściwe miejsce do rozmów, czasem także sporów, ale przede wszystkich do osiągania dobrych kompromisów. Bo dobry kompromis to taki, w którym każda ze stron umie zrezygnować z części swoich postulatów w imię dobra wspólnego. Tego celu nigdy nie osiągniemy na ulicach.

Porozumienie z partnerami społecznymi to nowe otwarcie dialogu w Polsce. Dowodzi, że podobnie rozumiemy odpowiedzialność za bieg spraw w naszym kraju. Odpowiedzialność za państwo nie spoczywa wyłącznie na rządzie, ale także na partnerach społecznych – na związkach zawodowych i organizacjach pracodawców.

To wielki sukces polskiej demokracji, pokazujący jej siłę. Dowodzi, że Polacy – tak jak w czerwcu 1989 roku – dzięki dialogowi wciąż umieją wychodzić nawet z najtrudniejszych sytuacji i podejmować wielkie wyzwania.

Przed nową Radą Dialogu Społecznego również stoją wielkie wyzwania – to szanse na kolejny skok cywilizacyjny związany z nową perspektywą unijną, wzmocnienie wzrostu gospodarczego i tworzenie dobrego otoczenia do rozwoju dla polskich firm. To jednocześnie szansa na więcej miejsc pracy, i to dobrych – dobrze płatnych – miejsc pracy. To także wyzwania demograficzne, polityka rodzinna i polityka senioralna oraz wsparcie młodych u progu dorosłości.

Jestem przekonany, że tematów do dyskusji nam nie zabraknie, podobnie jak nie zabraknie nam woli dialogu. „Dialog oznacza – pisał ks. prof. Tischner – że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. Początek dialogu, wyjście z kryjówki, jest już dużym wydarzeniem. Trzeba się wychylić, przekroczyć próg, wyciągnąć rękę, znaleźć wspólne miejsce do rozmowy“. Pierwszy krok już zrobiliśmy, czas na kolejny. Polska to przecież nasza wspólna odpowiedzialność.
Trwa ładowanie komentarzy...