O autorze
Minister pracy i polityki społecznej, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, lekarz. Piszę o tym, co ważne dla rodzin, seniorów, pracowników i pracodawców. Piszę, bo zajmuję się Waszymi sprawami i chcę poznać Wasze zdanie.

Zapraszam również na mój profil na twitterze, facebooku, na stronę internetową, oraz do zapisania się na listę mailingową.

1000 zł miesięcznie dla rodziców

Wszyscy rodzice, bez względu na formę zatrudnienia, będą mieli w pierwszym roku życia dziecka zagwarantowane minimum bezpieczeństwa finansowego. Nowe przepisy wchodzą w życie od 2016 roku. W ubiegłym tygodniu naszą ustawę podpisał Prezydent RP.

To nie żadne becikowe, jak część krytyków ochrzciła naszą propozycję. Nie proponujemy rodzicom jednorazowego wsparcia po urodzeniu dziecka, bo takie rozwiązanie już jest i nie ma sensu go dublować. Idea świadczenia rodzicielskiego jest zupełnie inna. Chcemy zagwarantować wszystkim rodzicom minimum bezpieczeństwa finansowego w pierwszym roku życia dziecka.



Ten pierwszy rok jest kluczowy zarówno dla dziecka, jak i dla samych rodziców. Dłuższa obecność rodzica w domu - jako lekarz doskonale zdaję sobie z tego sprawę - pozytywnie wpływa na rozwój psychiki, zachowań społecznych, a także na równowagę emocjonalną dziecka. Także na jego zdrowie - dłuższe karmienie piersią ogranicza ryzyko infekcji, chorób gastroenterologicznych czy zachorowań na astmę. Wskazuje na to m.in. raport „Korzyści wynikające z urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego w UE27”.

Zobacz raport Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o nowej polityce rodzinnej w Polsce

Stąd nasza decyzja o wydłużeniu urlopów rodzicielskich z 26 do 52 tygodni, czyli pełnego roku. Jeszcze w 2006 roku były to zaledwie 18 tygodni, a część środowisk wzywała nawet do skrócenia tego okresu. Sęk w tym, że z dłuższych urlopów rodzicielskich mogą skorzystać wyłącznie osoby opłacające składki ubezpieczeniowe - pracujący na umowach o pracę, umowach zlecenie, oraz prowadzący własną działalność. Osoby bezrobotne, studenci czy pracujący na umowach o dzieło dotąd nie mieli takiej możliwości.

Uważam, że wszyscy rodzice, bez względu na formę zatrudnienia, muszą mieć zapewnione minimum bezpieczeństwa finansowego w pierwszym roku po urodzeniu dziecka. I tak będzie już od 2016 roku. Dzisiaj Senat przyjął naszą ustawę wprowadzającą nowe świadczenie rodzicielskie. Przez rok od urodzenia dziecka rodzice będą otrzymywali co najmniej 1000 zł miesięcznie. W przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka, świadczenie będzie przysługiwało odpowiednio dłużej - 65 tygodni w przypadku urodzenia bliźniąt, 67 tygodni - trojaczków, 69 tygodni - czworaczków i maksymalnie 71 tygodni, gdy urodzą się pięcioraczki.



To także dobra zmiana dla rolników. Do tej pory oni również mogli otrzymać zasiłek macierzyński - w wysokości czterokrotności emerytury podstawowej (odpowiadało to kwocie miesięcznej najniższej emerytury). Obecnie to ok. 3,5 tys. zł na dziecko, płatne jednorazowo za cały rok. Od 2016 roku w sumie otrzymają w pierwszym roku dziecka 12 tys. zł na rękę.

Również osoby już ubezpieczone, których zasiłek macierzyński byłby niższy od świadczenia rodzicielskiego, otrzymają wyrównanie do 1 tys. zł. Dotyczy to zarówno zatrudnionych na część etatu, pracujących na umowach zlecenie, jak i przedsiębiorców.

W czasie dyskusji nad projektem pojawiły się głosy, że nikt nie zdecyduje się na dziecko tylko dlatego, że dostanie 1000 zł miesięcznie. To pomieszanie pojęć. Nie chodzi nam o to, żeby kogoś przekonać świadczeniem pieniężnym do urodzenia dziecka. Uważam, że rolą państwa jest wspierać osoby, które tego wsparcia najbardziej potrzebują. Nie może być tak, że forma zatrudnienia - często niezależna przecież od rodziców - decyduje o tym, czy po urodzeniu dziecka będziemy mieli środki na podstawowe wydatki.

1000 zł nie jest oszałamiającą sumą. Zwłaszcza gdy dodamy do siebie wszystkie wydatki w pierwszym okresie po urodzeniu dziecka. Na tyle państwo, czyli my wszyscy, może sobie dzisiaj pozwolić. Świadczenie rodzicielskie to kolejny krok - po wydłużeniu urlopów do roku, Karcie Dużej Rodziny czy programie budowy żłobków - w tworzeniu nowej polityki rodzinnej. Niemal jednogłośne poparcie Sejmu i Senatu dla tego projektu pokazuje, że wspólnie możemy tworzyć lepsze warunki do życia polskich rodzin.
Trwa ładowanie komentarzy...